czwartek, 25 lipca 2013

coś z innej beczki

w sumie nic wielkiego, a nawet totalne nic, tylko przypadkowe ujęcia w miejscach, w których lubię przebywać. lubię takie zdjęcia, bo mają w sobie więcej wspomnień niż wszystko inne i mogę do nich wracać i wracać. w sumie od właśnie takich banalnych kadrów zaczęła się moja przygoda i na pewno do końca będzie to rodzaj  fotografii, który sprawia mi najwięcej radości. wszelkie słowa są zbędne, bo żadne niczego nie opisze, także tyle w tym temacie. a niedługo nowe twarze! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz